•   sobota, 17 listopada 2018
Zarządzanie czasem

Zostań władcą własnego czasu – czyli jak stać się systematycznym i zorganizowanym?

Wiele osób niby pracuje ciężko, jednak efektów ich pracy jakoś nie widać. Nie jest to wina niedostrzegającego niczego szefa, lecz raczej samych pracowników, którzy niby uwijają się jak w ukropie, a jednak przy końcu dnia okazuje się, że nie tylko niewiele zrobili, ale jeszcze mają zaległości. I tak mijają kolejne dni – a z nimi stos zadań się piętrzy.

Nie jest dobrze zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, o czym niektórzy świetnie wiedzą. Inni jednak – mimo że posiadają stosowną wiedzę – i tak nie potrafią wprowadzić własnych zaleceń w czyn. Tymczasem nie jest to wcale takie trudne! Trzeba jedynie uświadomić sobie własne błędy i zmienić nawyki – najpierw skupiając się na nich, ponieważ później wszystko wejdzie nam już w nawyk i wyrzeczenia nie będą takie trudne. Jak zostać władcą własnego czasu, żeby później nie poszukiwać tego straconego?

Realizacja planu

Czasem warto dokładnie wszystko rozplanować – ale nie po to, żeby stracić czas na obmyślanie co kiedy zrobimy, gdy później nie będziemy tego rzeczywiście robić. Nie chodzi też o to, żeby non stop dostosowywać plan do własnego lenistwa, albo spoglądając na zegarek myśleć sobie: „Mam jeszcze tyle czasu!”. Chodzi o to, żeby postępować w sposób systematyczny i zorganizowany, to znaczy od razu mierzyć siły na zamiary i nie ustalać sobie z góry, że wszystko zrobimy w locie, ponieważ jeśli nie zdążymy (bo plan nie był realny), wszystko i tak się posypie. Mierzmy siły na zamiary, a następnie konsekwentnie realizujmy postawione sobie cele.

Efektywna praca

Deadline – czyli zacznij od priorytetów

Niektóre prace same z siebie są rozpraszające. Na przykład jeśli pracujesz na komputerze, strasznie kusi żeby włączyć sobie jakiś portal społecznościowy, porozmawiać z koleżanką czy kolegą, zrobić zakupy przez internet, albo przejrzeć najświeższe informacje. Takie rzeczy oczywiście można robić w przerwie – która nam się należy, jeśli pracujemy ciężko. Jednak jeśli kolejna godzina pracy składała się właściwie z samych przerw, przy końcu dnia odnotujemy naprawdę liche efekty. A stos zadań będzie się spiętrzał! Robiąc zatem listę rzeczy do zrobienia, skupmy się najpierw na realizacji priorytetów. Łatwo jest być zajętym, skupiając się na rzeczach nieistotnych. Jednak to te istotne przybliżają nas do osiągnięcia celu – dlatego to im powinniśmy poświęcić największą uwagę!

Zapełnianie czasu – ale również relaksem

Można popaść w dwie skrajności – i obie są złe! Jedna to ustawiczne bycie w pracy, ponieważ jest tyle zadań do wykonania (a nam tak kiepsko z ich wypełnianiem idzie), że przenosimy pracę również do domu i nie mamy czasu na odpoczynek. Druga skrajność zaś, to skupianie się wyłącznie na relaksie, a na wypełnianie zobowiązań nie zostaje już zbyt wiele chwil. Nie jest dobrze żyć w ciągłej gotowości, jednak nie można również wcale nie odczuwać stresu i mobilizacji – chodzi o to, żeby wszystko miało odpowiednie proporcje. Trzeba nauczyć się odpoczywać i wykorzystywać na pracę minuty, które i tak by upłynęły bezowocnie – na przykład pisz czy czytaj na przystanku, w autobusie itp.

Zobacz również